Eee, od kiedy to ja nie pisałem? Chyba od wtorku... No to w środę przywieźli mi rowerek z Bielska-Białej. Całkiem, całkiem. Tegoż samego dnia byłem na ostatnim kółku, obecność zaliczyłem i chyba bedę miał tą szósteczkę. W czwartek na 10 w koszuli na rozdanie nagród z tego konkursu astronomi. Swoje odsiedziałem, jakąś książkę dostałem, poczekałem sobie na lekcje, przesiedziałem to co miałem. Potem było Polska-Austria i ten *** Webb. W piątek ogólnie nudno, po południ poszedłem do fotografa zrobic zdjęcia do paszportu. Dziś jest sobota i się nie wyspałem i siedzę na razie, ale moze sobie gdzieś pojadę.
P.S.
A i jeszcze w piątek zaliczyłem wf na czówrkę i z plastyki mam 6 i wielce prawdopodobne, ze bede miał 5.0.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz